PAŁACOWA KAMIENICA
Są projekty, które uczą pokory wobec historii. Ten był jednym z nich.
Stara białostocka kamienica skrywała pod warstwami czasu autentyczny potencjał. Kiedy klienci kupili mieszkanie z myślą o inwestycji, szybko okazało się, że to miejsce ma w sobie coś więcej niż metraż i lokalizację. Ma charakter. I ten charakter zasłużył na odpowiedź z klasą.
Inspiracją stała się wspomnienie z randki we Włoszech - eleganckie wnętrza hotelu Androvandi Palace przy Willi Borghese w Rzymie. Właściciele przywieźli stamtąd nie tylko zdjęcia, ale i tęsknotę za pięknymi, proporcjonalnymi przestrzeniami, w których każdy detal ma swoje miejsce i znaczenie.
Moim zadaniem było przełożenie tego marzenia na białostocką rzeczywistość z poszanowaniem architektury kamienicy, potrzeb rodziny z dwójką dzieci i kompromisem między stylem pałacowym a codziennym życiem.
Przesunęłam ściany, żeby przestrzeń odetchnęła. Zaprojektowałam układ, w którym do łazienki nie wchodzi się przez kuchnię. Kasetonową posadzkę, której renowacja okazała się niemożliwa, zastąpiłam drewnem ułożonym we francuską jodłę, materiałem równie szlachetnym, bardziej ponadczasowym.
Złoto i srebro. Kryształ i trawertyn. Kinkiety Fontini i żyrandole Art Crystal. Każdy element dobrany tak, by był częścią całości, nie osobnym błyskotem, ale spójną biżuterią wnętrza.
Wanna przy oknie, bo gospodyni marzyła o kąpielach z widokiem na park. Kącik do czytania przy oknie wykuszowym, bo córki lubią siedzieć na miękkich poduszkach. Gramofon w salonie, bo muzyka jest w tym domu codziennym gościem.
Podlaski brylant z włoskim szlifem. Dokładnie tak.
Projekt wnętrz apartamentu w zabytkowej kamienicy, Białystok.
Zdjęcia: Paweł Ławreszuk.







